poniedziałek, 19 sierpnia 2013

wsi słodki smak.


najadłam się śliwek prosto z drzewa.
poczułam znajomy z dzieciństwa zapach skoszonej trawy.
odkryłam słód świeżych gruszek.
budziłam się wraz z pierwszymi promieniami słońca.
opaliłam się tu i ówdzie.
wypiłam najpyszniejsze wino.
odpoczęłam.

uśmiechałam się do mijających chwil w miejscu, gdzie czas płynie wolniej.
doceniałam dotyk promieni na mojej twarzy i wystawiałam twarz ku spokojowi.
cieszyłam się momentami, kiedy trwały. miałam świadomość ich nietrwałości.

byłam na moim własnym końcu świata,
ale już wróciłam.

wróciłam :)

89 komentarzy:

  1. A jak dobrze jest mieć to na co dzień ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee, na co dzień bym nie chciała :D tydzień był wystarczający ;)
      jestem mieszczuchem z krwi i kości hahaha :D

      Usuń
    2. pewnie! ilu ludzi tyle upodobań :)))

      Usuń
    3. A nawet więcej... dolicz tych z rozdwojeniem jaźni ;D

      Usuń
    4. albo tych niezdecydowanych - ich też weźmy podwójnie :P

      Usuń
    5. To całkiem spora liczba nam wychodzi ;D

      Usuń
    6. i jaki wachlarz możliwości! :P

      Usuń
    7. Do wyboru do koloru ;D

      Usuń
  2. wypady za miasto chyba nigdy nie będą przereklamowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! na dodatek to dość tani sposób na naładowanie akumulatorów ;)

      Usuń
  3. No, bo za dużo takiego odcięcia szkodzi! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo co za dużo to niezdrowo :D

      Usuń
    2. No dokładnie - ja co prawda mieszkam na wsi, ale kontakt ze światem jednak mam. :P

      Usuń
    3. ja lubię wypady na wieś, ale żeby się tam przeprowadzić tak na stale ... nie ma opcji :D

      Usuń
    4. Prawidłowo - równowaga w przyrodzie musi być zachowana. ;-) Ja kiedyś byłam przekonana, że nie mogłabym mieszkać w mieście, ale czasami bardzo mi się to marzy. :P

      Usuń
    5. ja mieszkam na przedmieściach i to jest idealne rozwiązanie dla takiego mieszczucha jak ja! :D

      Usuń
    6. Ja mam 10 min. samochodem do centrum więc też nie jest tragicznie. :-) Niestety z miejscami parkingowymi - już jest. :/

      Usuń
    7. o, to tak jak u mnie :D w moim mieście miejsc parkingowych jest jak na lekarstwo - większość i tak jest pozajmowana przez ludzi, którzy pracują w centrum. chcesz załatwić jakąś sprawę - zostaw auto PRZED miastem, bo i tak nie zaparkujesz :D

      Usuń
    8. No dokładnie - ja tak robię. :P Ewentualnie czasem zostawiam samochód u mamy w pracy, ale to też kawałek. Miejsce jest koło 6 rano i po 20. :P

      Usuń
    9. do mnie jak przyjeżdżają pod urząd to już koło 8 miejsca się nie uświadczy :D auto zostaje na obrzeżach i potem lataj człowieku przez całe miasto :D

      Usuń
    10. Ale jakie czyste miasto dzięki temu! :P E, co ja gadam. :P

      Usuń
    11. phiiiiii! bym się herbatą zakrztusiła :D

      Usuń
    12. Też mnie ta wizja czystości przeraziła. :P

      Usuń
  4. Chyba rzuciłaś mi pomysł na mój dzisiejszy dzień (cóż za słownictwo xD). Widziałam już na drzewach gruszki i śliwki :D Mam jeszcze maliny :P Książka mi się kończy to akurat będzie na krótszy dzień, skoczę tylko po kawę do sklepu bo mi się skończyła :) Obym tylko wieczorem czuła się dobrze :D Bo po dużej ilości owoców to różnie to bywa z żołądkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najadłam się tylu śliwek, że wystarczy mi do przyszłego roku :D a co fajnego czytasz teraz? :)

      Usuń
    2. A nie wiem czy to fajne w sumie czy nie. Taka opowiastka. Brakuje mi poruszających książek w stylu "Zmierzchu" a nie wiem gdzie zdobyć takie tytuły, więc losowo wybieram książki w bibliotece... Czekam aż dostanę "50 twarzy graya" ale dobrze, że mi przypomniałaś to zobaczę po ile na allegro chodzą te książki :P

      Usuń
    3. 'Zmierzch' u mnie szału nie zrobił zupełnie - przeczytałam jedynkę i uznałam, że wampiry mnie nie kręcą i jeśli idzie o fantasy to zostaję dzieckiem wychowanym na Potterze :D to samo z Grey'em, przeczytałam pierwszą część i - mimo, że faktycznie pewne fragmenty są może i mocne - to jak dla mnie cała książka opiera się na tym, że on się uśmiecha a ona rumieni (koleżanka powiedziała, że dodatkowo ciągle przygryza wargę) :D a ja za chwilę idę do biblioteki po nową dawkę literatury, bo od października wracam do podręczników, kodeksów i ustaw :D

      Usuń
    4. No ja może od stycznia, czy kiedy tam się sesja zaczyna bo u mnie to studia są dosyć luźne :P Dlatego wczoraj zamówiłam sobie wszystkie trzy części o tym całym grayu i mam nadzieję, że mi się spodobają, żeby się 70 zł nie zmarnowało :d

      Usuń
  5. Lubię takie prywatne końce świata. Miło jest czasem odpocząć od życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie; ja bym nawet powiedziała że to jest wskazane! :)

      Usuń
    2. Od czasu do czasu tak. Mój urlop skończył się niespełna tydzień temu, nie mogę dojść do siebie do dzisiaj ;D

      Usuń
    3. a ja w sumie nawet się cieszę, że już wracam do pracy :D odpoczęłam, naładowałam baterie, dość tego dobrego! ;) nie jestem kanapowcem, wszystko jest fajne w odpowiednich ilościach - ja się poleniłam wystarczająco :D

      Usuń
    4. Otóż to! Jeśli o odpoczynek chodzi, to ja mimo wszystko wolę spędzać czas aktywnie. Siedzenie w miejscu mnie męczy ;P

      Usuń
    5. ja odpoczywam leżąc plackiem :D ale każdy wie, że co za dużo to nie zdrowo i tydzień takiej regeneracji stanowczo ładuje mi baterie na najbliższy rok ;)

      Usuń
    6. Ja potrzebuję wakacji jednak dwa razy do roku ;D
      Jedne mam latem, drugie zimą. Idealnie ;D

      Usuń
    7. zimą odpoczywam w święta i to wystarczająca dawka ;) potem robię szybki skok przez mroźne miesiące i odliczam do wiosny :D

      Usuń
    8. Też odpoczywam około świąt, ale przeważnie wyjeżdżam w ich granicy :)

      Usuń
  6. Takie odpoczynki potrafią zdziałać cuda! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pomyślałby kto, że to nic takiego ;) ot, (nie)zwykła wieś! ;)

      Usuń
    2. Podbudował nastrój? :)

      Usuń
    3. i to jak! zwłaszcza, że jest to miejsce, w którym spędzałam wakacje dzieciństwa i miło było teraz tam wrócić, po kilku latach :)

      Usuń
    4. Taki powrót do dzieciństwa? Do tych miłych wspomnień? :)

      Usuń
    5. trochę tak, chociaż też wiele rzeczy się pozmieniało :) najbardziej chciałam odpocząć od mojego miasta i tej całej cywilizacji i to mi się tam udało! ;)

      Usuń
    6. Taka 'ucieczka' by się cholernie dziś przydała...

      Usuń
    7. idealnie byłoby mieć to miejsce gdzieś blisko ... ale to byłoby zbyt piękne ;)

      Usuń
    8. Takim moim miejscem jest Gdańsk. :)

      Usuń
    9. to to zazdroszcze! nigdy nie byłam nad morzem :P

      Usuń
    10. Gdańsk to moje ukochane, uwielbiane miejsce. :)

      Usuń
    11. ... ja chyba swojego miejsca jeszcze nie znalazłam :) chociaż moje miasto i moją wieś, rozdzielone setką kilometrów uwielbiam :D

      Usuń
    12. No to już mały skrawek swojego nieba znalazłaś. :)

      Usuń
    13. to tak :) nigdy nie wierzyłam, że są miejsca gdzie czas płynie wolniej. a teraz to przeżyłam! ;)

      Usuń
    14. Ile czasu tam spędziłaś? :)

      Usuń
    15. No to musiałaś odpocząć porządnie! :)

      Usuń
    16. bardzo! ale potrzebowałam takiego wyjazdu, naprawdę. za wiele tutaj mnie męczyło, musiałam odpocząć i przypomnieć sobie co jest najważniejsze :)

      Usuń
    17. I co jest najważniejsze? ;)

      Usuń
    18. że moje życie jest zależne ode mnie, że moja wartość nie zależy od kogoś, że muszę się skupić na moich planach i marzeniach oraz ... że najwięcej dają najprostsze przyjemności :)

      Usuń
  7. takie pozornie zwyczajne chwile dają najwięcej radości i życiowej energii...to, co zwykłe jest właśnie niezwykłe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, idealna ładowarka życiowej baterii ;)
      tylko trzeba naprawdę umieć docenić takie proste przyjemności :)))

      Usuń
  8. ach zazdroszczę, ja muszę jeszcze około miesiąc na swój urlop poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bałam się że mi upalne i piękne dni przejdą koło nosa :P

      Usuń
  9. wieś.. tam czas się zatrzymuje i jest chwila na refleksję i na odpoczynek zmysłów i ciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie to mnie uderzyło pierwszego dnia: tam czas płynie wolniej, naprawdę! :)

      Usuń
  10. Takie wyjazdy są wspaniałe ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. ojj tak tak takie miejsca sa super ;) i szkoda ze mimo ze czas w takich meijscach wolno plynie to i tak wybija moent kiedy trzeba wracac do rzeczywistosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że mi tydzień wystarczył? :) może dlatego, że tam tak do bólu doceniałam chwile kiedy trwały :) siedziałam z kubkiem kawy i obserwowałam zmieniające się niebo, czułam dotyk słońca na mojej skórze i bez pośpiechu się nim delektowałam ... było cudownie, ale dobrze jest mieć gdzie wrócić; do mojego świata, planów, codzienności :))

      Usuń
  12. takie chwile tworzą najpiękniejsze wspomnienia.
    dobrze, że już jesteś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie chwile ładują życiowe akumulatory! ;)

      Usuń
  13. a ja taki słodki smak wsi mam na co dzień ;) chociaż gruszek jeszcze w tym roku nie jadłam i zrobiłaś mi smaka, bo je uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale na co dzień to bym chyba nie chciała :D uwielbiam tę moją wieś, ale nie wyobrażam sobie tam żyć na stałe ;) ja jednak muszę mieć blisko miasto, muszę czuć to życie, tę energię, moc codzienności, ten czas musi mi szybko płynąć ;)

      pokochałam pomidorki koktajlowe z ogrodu cioci! :D

      Usuń
    2. ja osobiście też wolę miasto i nawet jak wróciłam do domu na wakacje to miałam mały kryzys i dopiero po jakimś czasie przywykłam ;)

      jakieś pomidorki chyba widziałam u siebie na ogródku :D

      Usuń
    3. a ja wróciłam do domu z taaaaaaaaaakim uśmiechem :D jednak wszędzie dobrze ale w domu najlepiej ;) co nie znaczy, że tej wsi nie darzę miłością wielką! :D

      przepyszne były! w ogóle niepryskane, samo zdrówko, nic tylko wcinać :D

      Usuń
    4. a daleko masz na tą wieś? :)

      ja ostatnio zapycham się brzoskwiniami prosto z drzewa :)

      Usuń
    5. trochę ponad 300 km :)

      ciocia ma morele, ale niestety - kiedy przyjechałam nie było już na drzewie zupełnie nic :P

      Usuń
    6. to dość daleko, więc chyba nie bywasz tam za często?

      jak coś jest dobre to szybko znika ;D

      Usuń
    7. nooo ja bym nawet powiedziała, że bywam tam stanowczo za rzadko ... ostatni raz byłam tam kilka lat temu. ale teraz już sobie obiecałam, że przynajmniej raz w roku muszę się tam wybrać :)

      Usuń
  14. ech zazdroszczę wakacji xd tak na marginesie kocham Twe liryczne notki:) tyle w nich uroku i Twej duszy włożonej w każde słowo. nawet takie najprostsze:*:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wakacji to ja bym chciała! 2 miesiace lenistwa :D ale nie ma tak lekko, człowiek pracujący wyszarpał 9 dni i chuchał na nie od początku lipca, żeby nie zniknęło :P

      dziękuję za miłe słowa! :)))

      Usuń
  15. dobrze jest wypocząć i wrócić z nowymi siłami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest! magazynuję teraz tę energię na jesienne wieczory :D

      Usuń
  16. Uwielbiam tak spędzać czas :) dobrze że masz takie swoje miejsce :)

    Pozdrawiam :)
    ohvictorria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bym się chętnie napiła najpyszniejszego wina :) zazdroszczę miło spędzonego czasu :D i fajnie, że jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze, że są jeszcze osoby, które doceniają urok wsi. a nie mają ją za "cuchnącą wiochę" i "wsioków".
    pozdrawiam Cię. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. cudownie jest w takim miejscu. daleko od wszystkich smutków,trosk, jesteś tylko Ty i szum drzew, śpiew ptaków i słońce muskające skórę, naładowałaś akumulatory?:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster blog award. Więcej informacji u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. takie miejsca poza miastem są bardzo urokliwe, też lubię w nich spędzać czas. wtedy człowiek się staje inny, jest tak jakby bardziej sobą, i docenia życie, każdą chwilę.

    OdpowiedzUsuń

statystycznie.

zapisane.