Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecam. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

miłość.


bo przecież miłość istnieje :)
a nawet jeśli przez chwilę w nią zwątpiłam - przepraszam.


wtorek, 25 marca 2014

musisz mierzyć wyżej!

Lubię kreatywne projekty.
Jeszcze bardziej lubię, gdy te inicjatywy dodają takiego pozytywnego kopa, że hej!

52 strony niezwykle motywujących słów.
52 strony optymizmu i wiary, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Pochłonęłam w kilka chwil, chociaż bardzo starałam się delektować każdym słowem i każda odpowiedzią. Niesamowite, że znalazłam tam także część z moich przekonań.

Chcecie się przekonać?
Zaparzcie ulubioną kawę/herbatę.
Wyłączcie telefon/telewizję.
Włączcie muzykę, która was zrelaksuje.

I otwórzcie pierwsze strony projektu MUSISZ MIERZYĆ WYŻEJ.

Ciepło się robi w sercu na myśl, że takie niesamowite duszyczki chodzą po naszej planecie ;)

mój ulubiony fragment?   
Najbardziej niepotrzebne uczucie w życiu to strach przed oceną. 
Życie z nim to jak chowanie się pod bardzo małym kloszem. 
Pozbądź się go, a świat wreszcie zrobi się taki jaki chcesz aby był!

poniedziałek, 24 lutego 2014

nietuzinkowo.


długo myślałam nad prezentem dla mojej młodej ulubienicy. chciałam dać jej coś, co może stanowić ładną pamiątkę w przyszłości.

i tak trafiłam do nietuzinkowego sklepu.

prześliczny kocyk z poduszką w sówkowy wzór. kocyk jest dwustronny - jedna strona to materiał z sówkami, druga strona jest z polaru z wyhaftowaną metryczką.


kocyk jest cieplutki i miły dla oka.

za komplet zapłaciłam 58 zł (+koszty przesyłki). w tym samym sklepie zamawiałam również beżową, lakierowaną kopertówkę - takiej właśnie brakowało mi na specjalne okazje, które mnie w tym roku czekają.

bezproblemowa przesyłka i kontakt z właścicielką sklepu - to dodatkowe plusy. rzeczy są wykonane z dokładnością godną podziwu i niesamowicie mnie cieszą.

jeśli będziecie szukały jakiegoś nietuzinkowego prezentu (albo torebki!) to zdecydowanie zachęcam do przejrzenia asortymentu sklepu :)

(a gdyby któraś z was planowała zakup, to dajcie mi znać na maila - podeślę wam coś przydatnego ;))

sobota, 25 stycznia 2014

2# cudeńka sieciowe.

Bardzo lubię zdjęcia - dla mnie to magia zatrzymywania chwil na papierze. Dlatego też wciąż, z uporem maniaka wywołuje wiele zdjęć zrobionych aparatem cyfrowym. Ostatnio zauroczyłam się tą serią zdjęć. Rosyjski fotograf Murad Osmann podróżuje po świecie ze swoją dziewczyną i w każdym miejscu realizują projekt Follow me. Coś niesamowitego!

Szukacie wyjątkowego i niebanalnego prezentu? Koniecznie zajrzyjcie tutaj.  Dwóch studentów z Poznania wynajduje przedmioty i elementy architektury przypominające litery, a następnie układają z nich słowa. Wygląda to naprawdę świetnie i nie mogę się doczekać, aż mając moje mieszkanie będę mogła je po swojemu wyposażyć i udekorować. Taki obraz byłby z pewnością ciekawą ozdobą :)

Kto jeszcze (oprócz mnie naturalnie) ma bzika na punkcie kubków? ;) Normalnie piję z trzech kubków - jeden do kawy, drugi do herbaty i trzeci do innych napoi. Co nie przeszkadza mi w kupowaniu kolejnych sztuk, które zalegają w szafce i doprowadzają moją mamę do szału ;) Ale z przyjemnością zgarnęłabym te muminkowe kubki. No same przyznajcie, czyż nie są urocze? :D  Ten z Małą Mi byłby strzałem w dziesiątkę! :D

U Pauli na blogu OneLittleSmile wpis o szanowaniu cudzego czasu.  Jak ja się z tym zgadzam! Pracuję w biurze, mam dużo kontaktu z ludźmi i powiem wam, że nawet nie zliczę tych haseł z korytarza, że nic ciągle nie robimy. Z tym, że wiele tej pracy jest papierkowej, tylko tego nikt nie dostrzega. Wszystko w formie i papierowej i elektronicznej - nie przeczę, że często ta papierkologia jest zbędna, ale to już wina samego systemu, a nie pracownika. Ale co pani szkodzi jeszcze mnie przyjąć? Ale właśnie to szkodzi, że gdyby przyjąć jedną osobę po czasie to znajdzie się kolejna chętna i kolejna i kolejna i kolejna... I tak codziennie. Ludzie rzadko szanują innych.

Polecam wam też wykład pana Jacka Walkiewicza: Pełna moc możliwości. Zdecydowanie najlepiej zagospodarowane 20 minut :) Idealnie oddaje moje podejście. Kiedy oglądałam go pierwszy raz to dostałam takiego kopa motywacyjnego, że głowa mała. Teraz lubię sobie do niego wracać od czasu do czasu, dochodzę do takiego momentu, w którym mogłabym to wystąpienie cytować całymi zdaniami z pamięci ;) Zdecydowanie warto obejrzeć!

liczę na to, że wpis będzie idealny do niedzielnej, porannej kawy! ;)

sobota, 11 stycznia 2014

1# cudeńka sieciowe.

Od pewnego czasu odkrywam w internecie całe mnóstwo inspirujących stron, artykułów, motywujących tekstów i słów. Czasem towarzyszy mi myśl: kurcze, wszyscy powinni to przeczytać! :)
Zazwyczaj dzielę się linkami na fb (gdzie pewnie i tak nikt z tego linka nie skorzysta), ale postanowiłam zwiększyć siłę rażenia i stworzyć u mnie taką serię o fajnych artykułach, notatkach - do poczytania przy popołudniowej kawie ;)


Na blogu CatherineTheOwner wpis o tym, że łączenie studiów, pracy, wolontariatu czy innych dodatkowych zajęć to tak naprawdę ciężka harówka, ale jak najbardziej warta poświęconego czasu i uwagi. Że to jest nasz powód do dumy i wcale nie jest to rzecz łatwa, prosta i przyjemna. Taka niezwyczajność jest fajna! ;)

Ciężko jest poruszać pewne tematy. Odnosić się do sytuacji, które są wokół nas, a jednak udajemy, że ich nie widzimy. U Natalii, wpis 'Mam haka na raka', który szerzy wiedzę na temat tego nowotworu, uświadamia społeczeństwo, a jednocześnie dotyka tematu w sposób delikatny. Warto przeczytać.

Uwielbiam blogi pisane z męskiego punktu widzenia. Z taką dużą dawką autoironii i ze specyficznym spojrzeniem na świat. Dlatego też ucieszyłam się, gdy parę miesięcy temu trafiłam na bloga męskie pisanie. Ostatnio zauroczyłam się wpisem o nowoczesnych kobietach. Dokładnie tam samo myślałam, kiedy przeczytałam to zdanie w wywiadzie z panem Englertem :)

Być kobietą, czyli dlaczego faceci mają gorzej? Wpis, który wywołał duży uśmiech na mojej twarzy. Mistrzostwo dystansu do siebie! Zdanie, że 'każda kobieta ma chyba gdzieś w drzewie genealogicznym Hitera', make my day! ;) I trudno się z tym nie zgodzić ;)

O, a tutaj prezent dla piszących licencjat - w razie wątpliwości, czy to jest ten moment w którym należy zacząć pisanie? ;)

Kochani, dziękuję za kciuki! Okazało się, że jeśli się człowiek mocno uprze i dopisze mu szczęście, to jest w stanie ogarnąć materiał z całego semestru, na który składa się po 100 stron notatek na jeden przedmiot plus po 3 ustawy. Student, jeśli się uprze jest w stanie zdać dwa duże egzaminy jednego dnia. Ambitny student, który wykorzystuje dzień cennego urlopu w pracy, żeby się uczyć, jest w stanie zgarnąć piątki do indeksu! ;) I pomachać z radością dacie drugiego terminu. ;)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

prezenty.



kochani.
w tym roku zrobiłam coś, o czym myślałam już od pewnego czasu.
chciałam zrobić coś, co ma znaczenie. co może pomóc. a co jest w moim zasięgu.

zarejestrowałam się w bazie dawców dkms. 
myślę, że świąteczny czas jest idealnym momentem na ten gest.
taka mała iskierka dobra puszczona w świat.

gorąco was do tego zachęcam. każdy wie, że najlepsze prezenty ukryte są w sercach :)
 

życzę wam pięknych świąt, w gronie waszych bliskich, pełnych magii i czaru, których w tym dorosłym pośpiechu tak ciężko dostrzec. dużo uśmiechu i umiejętności łapania niepowtarzalnych momentów. życzę wam też zażegnania sporów, które was dręczą i przerwanie milczenia, które was boli. i obecności, która jest wam niezbędna do funkcjonowania. 
niech te święta będą warte zapamiętania <3  :)

piątek, 18 października 2013

słowa dają dzieciom moc.



zawsze byłam zdania, że słowa mają moc. kształtują nas, budują nasze poczucie wartości. motywują do działania, dają kopa pozytywnego - jeśli są dobrze dobrane. słowa zachęcają nas do odkrywania nowych rzeczy, uczą doceniania siebie i swoich sukcesów. inspirują do działań.

powtarzajmy więc maluchom z naszego otoczenia jakie są ważne, mądre i dzielne. zauważajmy drobiazgi: nowy rysunek, ładna piosenka, taniec przed telewizorem. okazujmy tymi słowami naszą dumę, naszą uwagę i zainteresowanie. pozytywne komunikaty powodują, że rośnie nam inteligentny, dzielny i świadomy siebie młody człowiek :)

uwielbiam synka mojej kuzynki, który jest mądrym dzieciakiem, zawsze padam przed z nim z wrażenia ;) nie tak dawno zachwycałam się jego odliczaniem od jeden do dziesięciu w dwóch językach - po polsku i angielsku; może to nic wielkiego, ale w ustach trzy i pół latka brzmiało cudownie. cieszyłam się razem z nim z tego małego sukcesu, a w jego oczach dostrzegałam prawdziwą radość. powiedziałam mu jaka jestem z niego dumna i jaki jest zdolny - cieszę się, kiedy teraz chwali mi sie swoimi postępami.

ja rzadko słyszałam od taty że jest ze mnie dumny, choć wymagania miał wysokie, a ja zawsze próbowałam im sprostać. zawsze twierdził, że coś mogłam zrobić lepiej, porządniej. dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że w życiu muszę stawiać sobie poprzeczkę sama, bez względu na innych. nie powinnam spełniać celów, które są wymaganiami innych ludzi. walczyłam i wciąż w pewnym stopniu walczę z niepewnością, czasem z niedowartościowaniem i szeptami w głowie, że nie jestem wystarczająco dobra. uciszam je tak szybko jak się da, ale swoje poczucie wartości zbudowałam sama. bo kiedyś zabrakło wsparcia, które każdy z nas powinien mieć na starcie. wierzcie mi, że wtedy jest łatwiej. dlatego gorąco zachęcam do motywowania maluchów, do ich doceniania i w końcu ogólniej - do szerzenia wiary w innych ludzi :)

pamiętam taką scenę z filmu 'Służące', w której opiekunka mówi do małej dziewczynki, by powtarzała za nią: jestem śliczna, jestem mądra, jestem dzielna. i być może dlatego wyrosła na inteligentną osobę, pewną siebie i swojej wartości. może to jeden z kluczy: powtarzać maluchom jakie są ważne, istotne i mądre. nie zapominajmy o tym :)

więcej do przeczytania na blogu Bebe&Co,  w notce o słowach, które dają dzieciom moc. :)

poniedziałek, 9 września 2013

nic z niczym.

Lubię niecodzienne akcje.
Takie, które zaciekawiają, poruszają, intrygują.
Kampanie, które są tajemnicze, tylko po to,
by w efekcie poruszyć tak oczywisty problem.

Blogi stają się medium, które ma dużo większą siłę rażenia
niż telewizja i radio razem wzięte. Internet staje się studnią bez dna,
którą wciąż odkrywamy. Jego możliwości i szanse, które stwarza.

Zachęcam do zajrzenia na stronę Pauli
i poznanie jej przepisu na danie, którego nie widzieliście.




statystycznie.

zapisane.