sobota, 8 września 2012

wrzesień.


Lubię wrzesień. Za zapach palonych liści, za smak ulubionej zielonej herbaty, za chłodne powietrze otulające moją twarz w czasie spaceru. Za firankę poruszającą się w rytmie szumu liści na chodnikach i za szarlotkę, którą udało mi się ostatnio upiec. Za zmierzch, który skrada się cicho i księżyc, który pojawia się stopniowo. Za refleksyjne wieczory i melancholijne popołudnia.

Chowam się czasem przed światem i próbuję pogodzić się z myślami. Próbuję zapanować nad zamieszaniem w głowie i ... i w sercu. Bo w życiu dobrze jest kierować się rozumem. Racjonalnie podchodzić do spraw i sytuacji. Budować w sobie poczucie bezpieczeństwa, niekoniecznie uzależniać je od kogoś. Nie, niczego nie żałuję.

ludzie mają dziś mało czasu na wielkie uczucia.
[Marek Hłasko]

41 komentarzy:

  1. Ta nadchodząca jesień robi z nas melancholików... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jesień zawsze jest takim nostalgicznym okresem. Ale lubię ją :))

      Usuń
    2. ja też... dopiero tego roku zdałam sobie sprawę z tego, jakoś tak z utęsknieniem czekam na tą jesień...

      Usuń
    3. ja w zasadzie lubię każdą porę roku :) każda ma w sobie coś pięknego, coś urokliwego, coś co pozwala nam się w nich zakochać ;)

      Usuń
    4. hmm, mi z wiekiem zmieniają się upodobania co do pór roku... z czasem zmienia się nasze patrzenie, dostrzegamy inne rzeczy, zachwycają nas inne drobiazgi... :)

      Usuń
    5. to prawda :) bo przecież my się zmieniamy na inne rzeczy zwracamy uwagę, inne sprawy nas absorbują :)

      Usuń
  2. Zapach palonych liści pomaga Ci w racjonalnym myśleniu? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odurza mnie :P dlatego muszę się skupić i schować przed nim, żeby myśleć racjonalnie ^^

      Usuń
    2. Tja i uciekasz w zieloną herbatę! :P

      Usuń
    3. ona oczyszcza organizm z toksyn! :P

      Usuń
    4. ...i uzależnia, jak to herbata. :P

      Usuń
    5. to jedno z zdrowszych uzależnień :P

      ale uzależnienie nie może być dobre, nie? :P

      Usuń
    6. Może. Ja jestem uzależniona od muzyki. ;) Chociaż jak słucham jej w nocy, to mi się czasami słuchawki oplatają dookoła szyi. Kto wiem, jak to się skończy za którymś razem... ;)

      Usuń
  3. O, ja właśnie piję zieloną herbatę z dodatkiem, bodajże, liczi. Dorwałam takową w Rossmannie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam obecnie zieloną z opuncją figową :D

      Usuń
  4. Wszystko ładnie, pięknie, ale końcówkę zepsułaś :P
    Nie podoba mi się ostatnie zdanie, mimo, że jest tak bardzo prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. końcówka jest najprawdziwszą z prawd :) i idealnym podsumowaniem dla pewnej sytuacji.
      takie mamy czasy, że wciąż jest coś 'ważniejszego', gonimy za rzeczami, które na dłuższą metę są bez wartości i bez znaczenia ... świat zmierza w złym kierunku.

      Usuń
  5. Ach, aż się rozmarzyłam :) Uwielbiam jesień. Hm... a nie powinno się przypadkiem znaleźć złotego środka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jesień jest piękna, na swój sposób :))
      w sensie pogodzić serce z rozumiem? ja jeszcze nie znalazłam na to sposobu.

      Usuń
    2. Najpiękniejsza, bym nawet powiedziała :)
      Nooo... takie ying yang

      Usuń
    3. lubię ten orzeźwiający chłód wieczorny ;)

      jak kiedyś to pogodzę to na pewno o tym opowiem ;)

      Usuń
    4. A ja wolę ten chłód poranny ;D Jest taki rześki... wieczór jest taki bardziej... przemęczony?

      Usuń
  6. ten zapach palonych liści to chyba to, co w jesieni lubię najbardziej. a kierowanie się rozumem na dłuższą metę też niekoniecznie musi wyjść na dobre, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, że to specyficzny zapach? większość ludzi go nie znosi, a dla mnie to kwintesencja jesieni zaklęta w powietrzu :)
      może jest jakiś złoty środek, między sercem a rozumiem, ale widocznie ja jeszcze na niego nie trafiłam :) muszę wybrać jedno z dwojga.

      Usuń
  7. Myślenie racjonalnie jest nudne. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mniej boli niż kierowanie się sercem ;)

      Usuń
    2. Masz rację. Zdecydowanie. Ale powiedz, tak szczerze, czy my nie jesteśmy za młode na racjonalne myślenie?

      Usuń
    3. chyba tak ...
      ale czy to nasza wina, że mamy takie a nie inne doświadczenia?

      Usuń
    4. Nie nasza, ale czy musimy przez to mieć "gorsze" życie? A może właśnie teraz należy nam się więcej?

      Usuń
    5. życie nie jest sprawiedliwe. więc żadne oczekiwania nic nam nie dają, po prostu trzeba łapać życie w swoje ręce i sie nie poddawać ;*

      Usuń
  8. kocham wrzesień. za wieczory, za fioletowe zachody słońca, za śliwki, za chłód brzasków za miastem... tylko brakuje mi śpiewu ptaków. cykania świerszczy. zgubiły się gdzieś na letnich drogach i chyba odezwą się dopiero na wiosnę... też upiekłam szarlotkę. tradycyjną. na kruchym cieście. pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię wrzesień gdy mogę sobie usiąść przed domem, sączyć coś ciepłego i łapać ostatnie promyki słońca. ale nie lubię jak zaczyna robić się szaro i buro :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na ogół też lubię wrzesień :) Pod warunkiem, że nie przypomina bardziej listopada lub października :D Taki jak mamy - może być :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Racjonalizm to coś, z czym chyba jeszcze przez długi czas będę miała problem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię wrzesień, ale na pewno nie za zapach palonych liści... fuj.

    OdpowiedzUsuń
  13. Qrcze zazdroszczę Ci - też bym chciała dojść do takiego wniosku, że niczego w życiu nie żałuję...a jesień i tak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tylko gdybyśmy cały czas kierowali się rozumem, to byłoby strasznie nudno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale pewnie bezpieczniej i mniej ... mniej raniąco :)

      Usuń
  15. Kochana, onet szwankuje bardzo bardzo i nie mogę zmienić Twojego adresu bloga. Jeśli byś zaglądała, to zostawiaj też adres, bo boję się, że zginie mi w jakimś komentarzu...
    Nie miałam czasu na bloga. Byłam ponad miesiąc w Turcji :) I przez ten upał, nie mogę się przestawić na jesień, której nie lubię ;P Zimę kocham, ale nie jesień... Jesienią wszystko się kończy...

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja się tej jesieni obawiam, bo po niej zima.
    A zimna nie lubię.
    Dlatego uwielbiam te ostatnie słoneczne letnie dni, które mnie zachwycają, bo znów mogłam szorty założyć dzisiaj :D I słońce tak mocno świeciło :)

    OdpowiedzUsuń

statystycznie.

zapisane.