niedziela, 7 października 2012

no i się zaczęło!

No i się zaczęło :) Wróciłam na uczelnie i od razu uświadomiłam sobie jak bardzo za nią tęskniłam ;) Za atmosferą, przydługimi wykładami, a przede wszystkim za moją grupą. Wróciły nagłe wybuchy śmiechu i żarty zrozumiałe dla nie wielu. Wypady do bufetu na szybki obiad w czasie za krótkiego okienka i słodkości wyjadane na ćwiczeniach po cichutku.

Jesień przyszła na dobre; deszczowe popołudnia i ogrzewanie dłoni kubkiem kawy. Ostatnio nawet burza nas nawiedziła, a krople mocno uderzały o szyby. Tylko moja kotka odważnie obserwowała przerażające warunki, siadając na parapecie. Ja schowałam się pod kołdrą z nową książką i jeszcze próbowałam wycisnąć ostatnie chwile z wolnego czasu. Słusznie podejrzewałam, że już za chwilę będę się wgłębiała w Kodeks Postępowania Administracyjnego czy też Kodeks Pracy. Nie wzięłam pod uwagę faktu, że pierwszy referat będę pisała na podstawie ustawy, no ale, życie jest pełne niespodzianek ;)

Z okazji przyjścia jesieni zakupiłam sobie pysznie pachnący balsam do ciała, aromat budyniu czekoladowego wciąż wisi w powietrzu! Potrzebuję jeszcze kurtki, butów i ciepłych sweterków ... O ile pierwszy i drugi punkt jest prawie zrealizowany, o tyle trójka pozostała nietknięta; nigdzie nie ma ładnych, dobrze wykonanych i ciepłych sweterków, w cenie osiągalnej dla biednej studentki! :D Niedługo czeka mnie kolejny rajd po centrum handlowym ... ;)

48 komentarzy:

  1. Tiaa, odezwała się biedna studentka :P I nie mów, że męczą Cię zakupy, bo w to nie uwierzę ;p

    Też mam nowy balsam! Typowo jesienny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no biedna, biedna :D niby pracuję, ale zarabiam za mało by pozwalać sobie na sweter za jakieś 120 zł :D no bez szaleństw :P
      ostatnio mnie męczą, bo się wkurzam, nic fajnego nie umiem znaleźć :(

      Usuń
  2. ja tam w tym roku jakoś niespecjalnie za uczelnią tęskniłam... ;p ale mimo wszystko miło posiedzieć w wydziałowej kafejce z kumpelami;)
    sweterków też poszukuję, więc jak zobaczysz gdzieś takowe, to daj znać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są fajne w new looku, ale u mnie tego sklepu nie ma :( szczerze mówiąc jeszcze pokładam nadzieję w Reserved, bo to mój ulubiony sklep no i myślę, że powinnam się rozejrzeć w f&f - ostatnio widziałam katalog reklamowy, całkiem ciekawe :D

      Usuń
    2. a ja nawet nie wiem czy u mnie jest... mam jutro okienko to pójdę poszperać w galerii^^

      Usuń
    3. f&f? z tego co mi wiadomo to to marka własna tesco :D ale kupiłam tam teraz kurtkę - no cudowna! wręcz zaczęłam czekać na zimę hahaha :D i przy okazji tych zakupów wzięłam katalog właśnie - całkiem przyjazne ceny :)

      Usuń
    4. niee, to drugie ^^ o tesco to wiem, też się planuję wybrać ;)

      Usuń
    5. aaaa :) Reserved uwielbiam, ale w moim 'głównym' centrum handlowym jest fatalny: ciuchy porozrzucane, jakiś mały wybór ... a do tego drugiego muszę jechać na drugi koniec miasta. ale no trzeba będzie się poświęcić :D

      jak kupisz coś fajnego to koniecznie się pochwal! :)

      Usuń
    6. czego się nie robi dla mody, urody i ciepłego swetra... :D
      ja coś upoluję, to nie omieszkam ;)

      Usuń
    7. jeszcze tylko czekam aż mi się zachce, albo aż mi tyłek zmarznie hahaha :P

      czekam! :)

      Usuń
    8. no tak... odpowiednia motywacja to podstawa wszelkich działań :D
      na razie znalazłam tylko buty... czekam, aż będę mieć ciut więcej czasu ;p

      Usuń
  3. Za pierwszym razem przeczytałam, że kupiłaś balsam do ciała o zapachu budyniu czekoladowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę??? gdzie można kupić takie cudo? :)

      Usuń
    2. W Rossmanie - marka własna, Isana - Sheabutter i kakao ;) teraz właśnie jest na niego promocja nawet ;)

      Usuń
    3. Ooo to ja jutro kogoś wyślę na zakupy :) Maaaamoooo! :P

      Usuń
    4. ja własnie najbardziej zakochuję się w zapachach :D teraz się smaruję i rano i wieczorem - zapach stosunkowo długo utrzymuje się na skórze ;) czysta przyjemność!

      Usuń
    5. Uważaj, bo jeszcze ktoś będzie chciał Cię zjeść :D

      Usuń
    6. No ja tam nie wiem ale lepiej uważaj na ulicy ;p

      Usuń
  4. Ciekawe czy ja będę chciała tak wracać na studia ;P
    A co do balsamu --> zapragnęłam mieć taki sam :D jakikolwiek on jest ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duża zasługa jest w ludziach, z którymi spędzamy na studiach mnóstwo czasu; i dobrze jest studiować coś, co nas interesuje ;)

      balsam - rossmanowski :D Isana - Sheabutter i kakao ;) teraz nawet jest na niego promocja, pachnie prze-cu-do-wnie! :D

      Usuń
    2. A czekaj, czekaj... Co ty studiujesz?
      Bo albo nie wiedziałam, albo naprawdę wyleciło mi to z głowy...
      Ja bym chciała studiowac coś co da mi pracę.

      Usuń
    3. Administrację publiczną ;)

      Szczerze mówiąc w dzisiejszych czasach żadne studia nie gwarantują nam pracy - wszędzie o tym trąbią ;)
      Poza tym ja nie wyobrażam sobie studiowania czegoś czego nie lubię, potem męczyłabym się z tym zajęciem całe życie...

      Usuń
    4. No właśnie, dlatego mi się nawet na studia nie chce iść :) ale fakt, faktem -> gdybym czegoś nie lubiła, tym bardziej nie chciałoby mi się tego studiować.

      Usuń
    5. gdybym ja myślała tylko w takiej kategorii o studiach to fakt - na pewno bym się na nie nie zdecydowała ;)

      Usuń
  5. No i zatęskniłam za moim studiowaniem! To fajne czasy były :)
    I mimo, że trzeba było się uczyć tych wszystkich kruczków zawartych w kodeksach były i inne ciekawe zajęcia, które to umilały...
    Chciałabym wrócić do tych czasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie uwielbiam te zajęcia z prawa :D
      no, może postępowanie administracyjne trochę wieje nudą, ale da się przeżyć :P

      Usuń
    2. wszystko co miała w nazwie administrację było dla mnie nudne xD

      Usuń
  6. ja po pierwszym dniu zajęć miałam wrażenie jakbym żadnych wakacji nie było ^^ a udana grupa to podstawa udanych studiów :)
    a sweterków mam dużo, tylko żaden nie jest wystarczająco ciepły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chcę ciepluuuuuuuuuuuusie! bo zmarzluch jestem i potem cierpię :P

      to prawda, ludzie to podstawa :)) bez nich nie byłoby tak fajnie!

      Usuń
    2. ja też jestem zmarzluch :D i ciągle tylko mówię, że mi zimno :D

      pamiętam, że na pierwszym kierunku miałam beznadziejną grupę i nawet mi się nie chciało przychodzić na zajęcia.

      Usuń
    3. ja też :P i właśnie zaczęłam ten okres czasu kiedy jest mi ZAWSZE za zimno :P

      nie dziwie się... ja absolutnie nie wyobrażam sobie być w tej drugiej grupie, kompletnie tych ludzi 'nie czuję' :P

      Usuń
  7. Jak ja Ci zazdroszczę:( Rozwalili mi grupę i zostało tylko kilka starych znajomych. Resztę przenieśli. Z nową grupą nie łączy mnie konkretnie nic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fatalnie :( ja sobie nie wyobrażam teraz przejść do pierwszej grupy, kompletnie nic mnie z tamtymi ludźmi nie łączy; całkiem inne podejście do życia i poczucie humoru, widzę to idealnie podczas wspólnych wykładów ...

      Usuń
    2. No właśnie. U nas było pięć grup, ja byłam w ostatniej. Najgorsze jest to, że to w innych grupach ludzie nie pozdawali a nas było najwięcej. I mimo to jednak my musieliśmy się podzielić pomiędzy pozostałe grupy :/

      Usuń
  8. Aż zatęskniłam za swoimi studiami :( Burza? O tej porze roku? Coś nieprawdopodobnego! Ach, też się muszę wybrać na takie zakupy, ale jakoś tak weny nie ma ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam zdziwiona, jak popatrzałam na to co się dzieje na zewnątrz to nawet się przestraszyłam - ja! ja, która lubię wiosenne burze :P

      Usuń
  9. ajjj no nie ma jak zakupy ;d wiec jak porpawic humor ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna jest ta studyjna atmosfera. :) U mnie to już tak dawno było, że już nawet nie tęsknię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam tam na górze, że to balsam z Isany? Uwielbiam ich kosmetyki. :)
    A jak znajdziesz coś ciekawego z tych sweterków, to daj mi namiar. ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zaczynam nową uczelnię, więc czekam z niecierpliwością, co się wydarzy.

    Kawa? Mmmmm :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja grupa zrobiła się jakaś bardziej zgrana, wakacje pozytywnie na nas wpłynęły, jeśli o to chodzi. Przerażający się wydaje dla mnie ten rok, ale podobno najgorsze za nami. Przetrwaliśmy, jesteśmy jedyną grupą, której z nikim nie połączyli... Z ośmiu zostały cztery, więc to o czymś świadczy :p
    Za sweterkami też się rozglądam, płaszcz jest w drodze... Ostatnio moim przyjacielem jest Allegro, jesteśmy niemalże nierozłączni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się cieszę z powrotu na uczelnię, wreszcie się coś dzieje. Miło było spotkać się ze znajomymi.

    Tez muszę poszukać sweterków ale na zimę, nie na jesień. Teraz jeszcze jakoś daję radę.

    OdpowiedzUsuń
  15. :) ale mi się udzieliło. to studenckie powietrze :) a ja już za rok... mam nadzieję.

    OdpowiedzUsuń

statystycznie.

zapisane.