sobota, 31 sierpnia 2013

bilans afektywny.

Prof. Dr Hab Ewa Trzebińska.
 
jest teoria, która mówi, że każdy z nas ma zestaw emocji podstawowych:
smutek, strach, gniew i radość.
trzy emocje negatywne, a tylko jedna pozytywna.
dlatego nasz mózg łatwiej wyłapuje potencjalne zagrożenia, 
a negatywne sytuacje odbieramy dużo mocniej niż pozytywne.

w odczuwanie szczęścia musimy włożyć trzy razy więcej wysiłku,
niż w odczuwanie smutku.

początki są trudne i mozolne, 
ale gra jest warta świeczki.

każdy codzienny trening prowadzi nas do mistrzostwa :)

43 komentarze:

  1. Optymizm i radość z zycia zawsze są trudniejsze niż zwykłe narzekanie - ale ile dają satysfakcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) satysfakcja jest najważniejsza; a taki optymizm daje jej dużo więcej i pozwala bardziej cieszyć się życiem :)

      Usuń
  2. Tak zgodzę się z koleżanką wyżej, łątwiej nam siąść i narzekać niż nagimnastykować się i być szczęśliwym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo szczęście to jednak czasem duża harówka ;) przynajmniej na początku drogi!

      Usuń
  3. Bo często nie zauważamy tych drobnych radości co nas spotykają ;) Wolimy przeżywać, że obcas nam się złamał zamiast cieszyć się, że promienie słońca świeciły nam w twarz. A szkoda :) Może sama się kiedyś tego nauczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo łatwiej jest zauważyć to co złe, niż to co dobre :) życzę Ci, żebyś nauczyła się skupiać na tym co pozytywne, a negatywne sytuacje/myśli szybko neutralizować! :)

      Usuń
    2. Może to było jeszcze takie proste :( Najdłużej wytrzymałam w takim stanie do 9 rano, gdy szłam na uczelnię i wtedy była tylko muzyka na mp3, słoneczko i ja, a potem spotykałam innych ludzi i cały dobry nastrój odchodził w dal. Potem wracałam wściekła bo coś lub ktoś ;) Potem relax, ale też do czasu. Życie to jakaś szalona sinusoida ;)

      Usuń
  4. dokładnie.miło to sobie uświadomić wraz z początkiem słotnego września.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesienią chyba najtrudniej o optymizm :)

      Usuń
  5. Ale ten trening jak się robi? :) Chodzi o wieczorne podsumowanie dnia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobry pomysł ;) chociaż ten, który ja ostatnio podawałam: jedna negatywna myśl, zastąpiona dwiema pozytywnymi, też jest w porządku :) tak samo z wydarzeniami - każdego dnia spotyka nas mnóstwo kiepskich sytuacji, ale są też i te dobre momenty, warto sobie to zrównoważyć wieczorem :)

      Usuń
    2. Taka nutka optymizmu na koniec dnia :) Może to by było dobre, bo ja nocą zawsze się zamartwiam i stwarzam tysiąc różnych sytuacji w których dzieje się źle :P Ale czytałam kiedyś, że dobrym ćwiczeniem jest albo 15 minut albo pół godziny, albo godzina samego narzekania dziennie. Ponoć narzekanie wtedy tak się nudzi, że ma się dość na cały dzień :D
      Nie pamiętam tylko ile czasu to miało trwać, ale w moim przypadku pewnie byłaby to godzina :D

      Usuń
    3. nie lubię narzekać, bo potem zapominam o tym, ile fajnych rzeczy mam w życiu i ile przyjemności spotyka mnie każdego dnia :) a wieczorami skupiam się raczej na tym, co było dobrego, wymazuję to co było kiepskie, ewentualnie zastanawiam się jak to naprawić żeby więcej się z tym już nie męczyć ;) poza tym dobre jest też przeczytanie kilku stron książki i wtedy to już się skupiam się na życiu fikcyjnych bohaterów - moje idzie w odstawkę :D

      Usuń
    4. No ja żyję teraz tylko książkami i weekendami tak naprawdę :) Nie chcę narzekać, ale to jest po prostu silniejsze. Niedługo zacznę pracę i studia i mam nadzieję, że będzie mniej czasu na narzekanie :P

      Usuń
    5. albo znajdzie się więcej okazji do narzekania :D
      ja mam pracę i studia i tak naprawdę nie wyobrażam sobie już siedzenia w domu :) lubię moje tempo życia i mam jeszcze mnóstwo pomysłów jak je wykorzystać :)
      trzymam kciuki, żebyś odnalazła swój optymizm! :) :*

      Usuń
    6. No i właśnie ja też uwielbiam wypełniać czas zajęciami, a w domu po prostu umiera mój charakter :P Dlatego nie mogę się doczekać pracy i studiowania ;) Zwłaszcza, że Ciacho teraz się będzie zewsząd poprawiał to i czasu będzie miał mniej dla mnie :(

      Usuń
    7. a co w końcu zdecydowałaś ze studiami?
      i co to za praca? :D

      Usuń
    8. Wybrałam Częstochowę i chce narazie zrezygnować z Katowic. Tak będzie lepiej. Wolę sobie nie utrudniać sama życia ;)
      A praca w call center, tak samo jak i ostatnia :P w jednej firmie drzwi stoją dla mnie otworem, ale w tym roku chce spróbować czegoś nowego :P Może oddzwonią :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To dobrze. Bardzo dobrze. :)

      Usuń
    2. muszę się nauczyć nim zarażać :P

      Usuń
    3. Z chęcią przyjmę od Ciebie takiego 'wirusa'! :D

      Usuń
    4. powinnam go wypuścić w świat! :D

      Usuń
    5. Wypuszczaj, wypuszczaj!

      Usuń
  7. ciekawa teoria :)) te 4 emocje to ja codziennie odczuwam :P ostatnio gniew lub złość, szczególnie w pracy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio w pracy też odczuwałam gniew :D ale teraz będzie nowy tydzień, przez weekend się uspokoiłam, będzie lepiej :D

      Usuń
  8. to jakaś spiskowa teoria, wystarczy chcieć :) poniekąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja bym powiedziała, że chcieć to już połowa sukcesu ;)

      Usuń
  9. no to czas brać się za siebie:) i do dzieła! ps. odczuwam dziś radość,bo wypiłam dobrą kawę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o :D ja wypijam każdego poranka przepyszne karmelowe cappuccino i to mnie nastraja od świtu! ;)

      Usuń
    2. oo też chcę! ja się muszę nastroić pozytywnie na wrześniowe poprawki. trzymaj kciuki!

      Usuń
  10. Przerażają mnie takie książki. :P Poza tym ten podstawowy zestaw mnie nie satysfakcjonuje. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To próżność ludzi sprawia, że ciężej im odczuwać radość. Wydaje nam się, że szczęście nam się należy. Nijak ma się to do prawdy. Ludzie także nie umieją cieszyć się z małych rzeczy, które są pozytywne. Życzę, aby każdy osiągnął mistrzostwo w docenianiu dobrych rzeczy, a tym samym w odczuwaniu radości! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyżbym wyczuwała przypływ pozytywnej energii? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zajrzyj czasami na mojego bloga ;)) wewnetrzna.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie chcę tak tego analizować :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Może to system ochronny? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. głupi mózg, nic nie ułatwia :(

    OdpowiedzUsuń
  17. może i potrzeba trzy razy więcej wysiłku, aby odczuwać szczęście, ale chyba każdy uwielbia to uczucie, kiedy radość rozpiera tak super mocno od środka ;) wtedy się raczej nie martwimy jak wiele sił to pożera ;)
    a te trzy pozostałe... oby jak najmniej smutku, strachu i gniewu w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. hm kurcze nie wiedziałam że tak się to oblicza xd

    OdpowiedzUsuń

statystycznie.

zapisane.