Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty;. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytaty;. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 grudnia 2014

bo facet ma być facetem.

Czy kobieta może podrywać mężczyznę? Ale czy to jest dobrze?
Myślę, że nie jest dobrze. Ponieważ to mężczyzna musi zdobywać, nie może być zdobyty. Jeżeli dziewczyna go zdobędzie, to on jest mięczak. Jeżeli mężczyzna zaczyna zdobywać kobietę, to pokazuje swoją przedsiębiorczość i siłę. On mężczyzna, będzie się opiekował tą kobietą przez całe życie i musi się wykazać już na początku. (...) rolą mężczyzny jest zdobywać kobietę. Nie siłą, nie gwałtem, tylko przekazaniem miłości, opiekuńczości, tak żeby czuła się z nim bezpieczna. I takie są właściwe role.
 o. Joachim Badeni Dor 
 
bo ja już mam dość tego, że zawsze to ja muszę walczyć.  

że to ja staram się za dwoje.  
że mi zależy. że potrzebuję, marzę, buduję.     

mam dość facetów, którym ja muszę organizować czas, którym ja muszę cokolwiek proponować, którzy pytają, czy się umówimy po czym pytają 'gdzie?', którzy pytają 'co będziemy robić następnym razem', którzy nie potrafią mnie niczym zaskoczyć, zaczarować, zachęcić. którzy chcą się spotkać, ale nie wiedzą gdzie, którzy lubią rozmawiać ale nie wiedzą o czym, którzy chcą, ale nie wiedzą czego.

co z tymi facetami?

cytując panią Bohosiewicz:  Przyjaciółki są od plotkowania, przyjaciele od zabierania mnie na piwo, mama od wciągania mi koszulek w spodnie, a facet ma być facetem!

sobota, 19 lipca 2014

wygoda.


znalezione,
zachowane.
:)

sobota, 17 maja 2014

zachłanna.

Jestem chyba zbudowana z samych wątpliwości.
W dodatku dotyczą one nie tylko ważnych, ale nawet najprostszych spraw. (...) Poza tym chyba wszystko dzieje się dla mnie za szybko. Tyle jest rzeczy, których bym chciała spróbować, nauczyć się, zdobyć i paraliżuje mnie to, że nie wiem do czego się najpierw zabrać. Chciałabym skoczyć ze spadochronem, nauczyć się nurkować, jeździć konno, polecieć do Kambodży i Peru, nauczyć się hiszpańskiego, portugalskiego i chińskiego. Czasem przeglądam kolorowe magazyny i dech mi zapiera: tak bym chciała wyglądać, tak się ubierać (...).
Z jednej strony wierzę, że wszystkie sukcesy i porażki zaczynają się w głowie. Że poza tym, co sami sobie narzucimy, nie ma innych ograniczeń. A świat mi czasem pokazuje, że jednak są. Nie umiem się z tym pogodzić. Jestem strasznie zachłanna na życie i boję się, że zwyczajnie na wszystko nie starczy mi czasu czasu. *

* z wywiadu z Agnieszką Więdłochą.

wtorek, 6 maja 2014

piątek, 2 maja 2014

szczęście jest drogą.

Życie nie jest takie skomplikowane. Warto skupiać się na rzeczach małych, osiągalnych. Wielu ludzi oczekuje wielkich radości, fundamentalnych satysfakcji życiowych. 'Dopiero wtedy będę szczęśliwy'. A o takie wydarzenia trudno. Ten maksymalizm oczekiwań to też wynik treningu z dzieciństwa. Wolno się cieszyć z szóstki z matematyki, ale z głupiej czwórki - nie ma powodu. Radość ma być głęboko uzasadniona, inaczej jest nieuprawniona. W dorosłym życiu powielamy ten schemat, bo uważamy, że jak się będziemy cieszyć z drobiazgów, to niczego nie osiągniemy.

'Radość? Będę czuł radość jak zarobię kupę kasy i kupie sobie ferrari' - mówi mi pacjent. Mam nadzieję, że mu się uda. Ale zanim to ferrari kupi, to może warto, żeby żył przyjemnie? Radość z ferrari będzie jednorazowa. I wcale nie większa od radości, jaką można odczuwać, pijąc dobrą herbatę.*
zawsze wiedziałam, że małe szczęścia mają w życiu znaczenie.
zawsze też dążyłam do odczuwania radości z drobiazgów.
jasne, że warto stawiać sobie wysokie i duże cele.
ale nie jest to przeszkodzą do odczuwania satysfakcji z życia 'po drodze'.
szczęście jest drogą, nie stacją. :)

* cytat z książki 'żyj wystarczająco dobrze'.

środa, 16 kwietnia 2014

przepraszam.

'Zaczyna być dla mnie jasne, że to jest dobre słowo używane przez dobrych ludzi. Nikt nie jest idealnie cnotliwy, nikt nie uniknie jakiegoś poślizgu. Wszyscy bohaterowie opowieści lawirują między złem a dobrem, tym, co właściwe, i tym, co błędne. Ale tylko dobrzy ludzie potrafią wskazać różnicę między jednym a drugim i wiedzą, kiedy przekraczają granicę. Przyznanie się do winy i przyjęcie na siebie odpowiedzialności za występek jest rzeczą trudną. Musisz mieć odwagę, żeby to pomyśleć i powiedzieć. PRZEPRASZAM. Przepraszam.

Przepraszam oznacza, że czujesz pulsowanie czyjegoś bólu tak samo, jak odczuwasz własny. Kiedy wypowiadasz to słowo, to jakbyś część tego bólu brał na siebie. Przepraszam nas ze sobą nawzajem wiąże. Przepraszam wiele znaczy. Oznacza zasypanie dołu, oddanie długu. (..) Ale w przepraszam nie chodzi o ciebie, tylko o innych. Oni je przyjmą albo pozostawią. Przepraszam oznacza, że się otwierasz. Że można Cię przygarnąć albo ośmieszyć, albo się na tobie odegrać. (...) Przepraszam nie odwróci biegu wydarzeń, ale popycha je we właściwym kierunku. Przepraszam jest mostem przerzuconym nad przepaścią. Jest sakramentem, podarunkiem. Jest darem.

Tak. Przepraszam pojawia się, kiedy dobrzy ludzie czują się źle.'*


i chyba tego brakuje teraz w naszej bylejakiej relacji.
jego przyznania się do winy i jego przepraszam.

ale do tego trzeba mieć odwagę. i klasę.
a to są dwie rzeczy, których jemu ewidentnie brakuje.

* 'Jasper Jones' Craig Silvey.

sobota, 22 marca 2014

sekret życia to... *


nie ujęłabym tego lepiej.

* z książki 'Jesteś cudem'.

środa, 19 marca 2014

granice.

Lepiej się rozstać. W każdej sprawie ludzkiej istnieje krąg, którego nie powinno się przekraczać. Lepiej odejść i ocalić chociażby wspomnienia. Szacunek. Godność. To mimo wszystko nie są takie głupie sprawy, jak by się zdawało.

dokładnie tak, panie Hłasko.
ocalić szacunek do siebie.
ocalić swoją godność.
ocalić swoje poczucie wartości.

to wcale nie są głupie sprawy.
jeśli to zaprzepaścimy, zostaniemy z niczym.
zupełnie z niczym.
jeśli to poświęcimy - stracimy siebie.

poniedziałek, 10 marca 2014

bez przymiarki.

cierpienie, które cię przerasta 
i wydaje się nie do udźwignięcia.

radość, której aż nie możesz w sobie pomieścić.

a jednak twoje życie jest na twoją miarę.
pasuje jak ulał. po prostu nie było przymiarki,
dlatego czasem fason cię zaskakuje.

 
całe życie jest twoje - a.bieńkowska

środa, 29 stycznia 2014

kiedy wspomnę...

Kiedy wspomnę
pieszczotę twych rąk
nie jestem już dziewczyną
która spokojnie czesze włosy
ustawia gliniane garnki na sosnowej półce


Bezradna, czuję
jak płomienie twoich palców
zapalają szyję, ramiona


Staję tak czasem
w środku dnia
na białej ulicy
i zakrywam ręką usta


Nie mogę przecież krzyczeć.

Małgorzata Hilar; Czekanie.

piątek, 17 stycznia 2014

list.

Wiesz, że pisałam ten list minimum 1000 razy?
Pisałam go w myślach, pisałam go na piasku na plaży, pisałam go na najlepszym papierze, jaki można było kupić w Zjednoczonym Królestwie, pisałam go sobie długopisem na udzie. Pisałam go na obwolutach płyt z muzyką Szopena.
Pisałam go tyle razy...  Nigdy go nie wysłałam.

czasem największą odwagą jest wrzucenie listu do skrzynki.
albo - w dzisiejszych czasach - wciśnięcie jednego klawisza na klawiaturze komputera.
tylko tyle. aż tyle. 

J.L.Wiśniewski, Samotność w sieci.

czwartek, 24 października 2013

punkt widzenia.

Niezależnie od tego jaki świat jest w rzeczywistości, najważniejsze jest to, jaki jest sposób patrzenia. Jeden patrzy i cieszy się kolorem błękitnego nieba, a drugi patrzy dokładnie w to samo miejsce i mówi: 'Zawsze to samo. Zawsze wielka pustka.*

punkt widzenia zawsze zależy od nas samych.


*Księga Kodów Podświadomości; Beata Pawlikowska.

wtorek, 3 września 2013

instytut.

Pamiętaj, nigdy nie możesz być bezbronna. Nigdy nie możesz pokazać, że jesteś od kogoś słabsza. Gdy ktoś cię obrazi, bij. Gdy ktoś cię uderzy, oddawaj dwa razy mocniej. Pamiętaj, że jesteś najmądrzejsza i najładniejsza i najlepsza i żaden śmieć nie ma prawa tobą pomiatać.*

Panie Jakubie!
Znalazłam cytat z pana 'Instytutu' i nagle zapragnęłam go przeczytać.
Bo, być może, znalazłam motto na najbliższe czasy.**

* Jakub Żulczyk; 'Instytut'. 
** nie traktujcie tego motta aż tak dosłownie :)

sobota, 31 sierpnia 2013

bilans afektywny.

Prof. Dr Hab Ewa Trzebińska.
 
jest teoria, która mówi, że każdy z nas ma zestaw emocji podstawowych:
smutek, strach, gniew i radość.
trzy emocje negatywne, a tylko jedna pozytywna.
dlatego nasz mózg łatwiej wyłapuje potencjalne zagrożenia, 
a negatywne sytuacje odbieramy dużo mocniej niż pozytywne.

w odczuwanie szczęścia musimy włożyć trzy razy więcej wysiłku,
niż w odczuwanie smutku.

początki są trudne i mozolne, 
ale gra jest warta świeczki.

każdy codzienny trening prowadzi nas do mistrzostwa :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

odbicie.

Czasem się zastanawiam czy jest coś takiego jak rzeczywistość, obiektywna i nietknięta natura rzeczy? Czy też wszystko, co napotykamy, zostało już zmienione przez to, jak to sobie wyobrażaliśmy? Czy wyśniliśmy to sobie do istnienia?*

Jestem zdania, że rzeczywistość, która nas otacza jest przefiltrowana przez nasze wewnętrzne szkiełko. Ono przepuszcza to, co chcemy widzieć, a sprytnie maskuje to, czego chcemy podświadomie unikać. W ten sposób każdy z nas na świat patrzy inaczej.

To, co dla jednych jest piękne i urocze, dla innych jest istotą brzydoty. To, co jednym sprawia radość i daje szczęście, dla innych będzie powodem do płaczu.

A co z uprzedzeniami? Czy to nie one kształtują wiele obrazów, które wpuszczamy do naszej głowy? Nie, nie mówcie, że nie macie uprzedzeń - wszyscy je mamy. Czasem nie czujemy do kogoś sympatii, mimo że jeszcze nie zamieniliśmy z nim słowa. Albo ktoś wzbudza nasz entuzjazm, a widzimy się z nim pierwszy raz w życiu. Jasne, najlepiej byłoby się ich pozbyć, choć to niezwykle trudne zadane.

Tak, myślę, że świat który nas otacza jest odbiciem naszych myśli.

* Mistrzyni Przypraw; Chitra Banerjee Divakaruni.

poniedziałek, 18 marca 2013

inaczej.


Z jakiegoś powodu uważa się, ze uczucia powinny być odwzajemnione. Tak niby jest sprawiedliwie. Ktoś cię pociąga i ty go pociągasz. Ktoś ciebie denerwuje, a ty jego. Ktoś na ciebie nie może patrzeć... I tak dalej. Ale w życiu jest inaczej.

Zwykle sprawdza się inna reguła: 

'Im mniej mężczyźnie zależy na kobiecie, tym bardziej jej zależy na nim.'


Wiśniewski i Wownenko.
'Miłość i inne dysonanse.'

czwartek, 31 stycznia 2013

magia disney'a.






... bo przecież przeznaczenia nie oszukasz :))

a oryginalną wersję możecie zobaczyć TUTAJ.  
Kompletnie nie wiem dlaczego, ale nie umiałam wkleić na bloga właśnie tego filmu.
Poświęćcie kilka minut na tę animację. Naprawdę warto :)))

wtorek, 11 września 2012

cytat na dziś:

Najtrudniej jest spełnić obietnice złożone samemu sobie. 

Szczególnie te wypowiedziane szeptem lub pomyślane w tajemnicy przed wszystkimi. Nie ma nikogo, kto mógłby poczuć się rozczarowany lub dotknięty tym, że ich nie dotrzymaliśmy. Pomijają nas samych i zapominają o naszym sumieniu. Ale my siebie zawsze przed samymi sobą jakoś zgrabnie i przekonywająco usprawiedliwimy, wymyślając na poczekaniu "utrudnienia", "przeszkody", "niezależne od nas warunki obiektywne", "opór materii" i tym podobne.

A sumienie?
Sumienie jest jak stal i trzeba je hartować (...)

 [Cykl opowiadań 'Ukrwienia' J. L. Wiśniewskiego.]

środa, 29 sierpnia 2012

kim jestem?

kim jestem bez mojego
świadectwa , dobrych ocen,
egzaminów. 

kim jestem gdy zdejmę
modne ciuchy i zarzucę
nadzieję na ramiona . 

kim jestem
siostrą
córką
Przyjacielem 

kim jestem w oczach tych,
którzy co dzień przechodzą
obok na zatłoczonej ulicy. 
/Maria Pawlikowska Jasnorzewska/


Boję się, że nie będę dla nikogo najważniejsza. Że będę dobrą przyjaciółką, świetnym pracownikiem, perfekcyjną córką i zdolną studentką. Że zostanę czyimś niedoścignionym marzeniem i ulotną chwilą, ale niczyją wiecznością i niczyim planem.  

Wszyscy się czegoś boimy. Nasze demony otwierają oczy nocami, budzą się wraz z pełnią księżyca i wlewają do serca obłoki strachu. Dym upływającej chwili zagęszcza powietrze i zostajemy sam na sam z naszymi myślami. Na skrzyżowaniu myśli niewypowiedzianych zawsze zdarzają się kolizje. Ruchy serca są impulsywne, wylewają nadmiar emocji w łzach. W słonych kroplach oczekiwań i pragnień. Intensywne doznania rzeczywistości dotykają zapomnianych strun wewnątrz człowieka. 

Rankiem znów otworzymy oczy, ustabilizujemy puls, w żyłach popłynie ta sama uspokojona słońcem krew. A nasze strachy schowają się w ciemnym rogu pokoju, pod ulubionym kocem, by wieczorem po raz kolejny zaatakować wraz z chłodnym powietrzem nadchodzącej jesieni.

piątek, 24 sierpnia 2012

mój ulubiony!


Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę, to jest bardzo głupie nosić szminkę w kieszeni, gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś w moich oczach widział gotycki kościół.

A ja nie jestem żadną świątynią, tylko lasem i łąką - drżeniem liści, które garną się do twoich rąk. 
Tam z tyłu szumi potok, to jest czas, który ucieka, a  ty pozwalasz mu przepływać przez palce i nie chcesz schwytać czasu. 

I kiedy cię żegnam, moje umalowane wargi pozostają nietknięte, a ja i tak noszę szminkę w kieszeni, odkąd wiem, że masz bardzo piękne usta.
Halina Poświatowska

statystycznie.

zapisane.