czwartek, 24 października 2013

punkt widzenia.

Niezależnie od tego jaki świat jest w rzeczywistości, najważniejsze jest to, jaki jest sposób patrzenia. Jeden patrzy i cieszy się kolorem błękitnego nieba, a drugi patrzy dokładnie w to samo miejsce i mówi: 'Zawsze to samo. Zawsze wielka pustka.*

punkt widzenia zawsze zależy od nas samych.


*Księga Kodów Podświadomości; Beata Pawlikowska.

26 komentarzy:

  1. Dlatego dobrze otaczać się ludźmi, którzy potrafią powiedzieć to, co myślą. Nie tylko podporządkowują się ogólnie przyjętej opinii.

    To poszerza nasze horyzonty.

    A dla Ciebie błękit nieba jest...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja się błękitem nieba zawsze zachwycam :)
      niebo nigdy nie jest dla mnie takie samo :) nigdy też nie pomyślałam, że jest pustką :)

      Usuń
    2. Czasem mam wrażenie, że kryje w sobie wiele odpowiedzi. Albo ja bym chciała, aby tak było.

      Gdy czegoś nie wiem - automatycznie spoglądam w tamtą stronę.

      Usuń
  2. nie da się zaprzeczyć - odkąd zmieniłam punkt widzenia, życie stało się o wiele lepsze.
    a co do poprzedniego wpisu - codziennie mnie to zabija trochę bardziej, to udawanie, że wszystko jest w porządku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze staram się oglądać świat z tej lepszej perspektywy, inaczej życie straciłoby wszelkie pozytywne znamiona ;)

      a wiesz, że ja też udaje? i on też. widzę to za każdym razem kiedy jesteśmy na uczelni czy kiedy spotykamy się w szerszym gronie. widzę to w jego spojrzeniu, w gestach - to wszystko dla innych niezauważalne, a mnie uderza ... i też trochę zabija.

      wiesz, mam wrażenie, że rozumiesz mnie idealnie :)

      Usuń
    2. dokładnie, trzeba szukać pozytywów, bo wcale ich nie ma aż tak dużo :P

      no właśnie, takie drobiazgi, dla innych niezauważalne kompletnie, a mnie potrafią rozwalić na pół dnia. i tylko jestem ciekawa, co on o tym wszystkim myśli. chyba w końcu nie wytrzymam i po prostu zapytam...

      Usuń
    3. ja nie zapytam. jestem ... zbyt dumna. i chociaż już dawno wiem, że to wcale nie jest zaleta, to nie umiem tego zmienić.
      a też jestem ciekawa jak on to widzi. czy robi to celowo? przecież wie, że ja to zauważę. i wiesz co mnie jeszcze wkurza? że on niby chciał to zakończyć, a jednak teraz znów się odzywa, żartuje, flirtuje, zagaduje ... nie wiem, gdzie tu logika.

      Usuń
    4. uhm, ja tak tylko mówię, bo mnie szlag trafia, ale pewnie i tak tego nie zrobię, za bardzo się boję konsekwencji.
      i, o boże, tak, tak tak! moja przyjaciółka twierdzi, że on ma po prostu schizofrenię. i jest niedojrzały. i syndrom psa ogrodnika do tego uroczego zestawu zalet. i dziwnym trafem wcale mi to wszystko nie przeszkadza -.-

      Usuń
    5. oooo, syndrom psa ogrodnika, tak jest! i oczywiście, że jest niedojrzały. i nie wie czego chce. i wlaśnie - to jest śmieszne - mimo pełnej świadomości tego wszystkiego, to ja i tak ciągle mam do niego słabość -.-

      też bym mu wygarnęła! no ale.

      Usuń
    6. no to jesteśmy we dwie, a słabość to chyba mało powiedziane.
      ugh.

      Usuń
    7. gdyby chociaż trzymał się tego swojego 'końca' i naprawdę nie mieszał ... a tak, to ja mam wrażenie, że jemu jednak zależy.

      i niby we dwie powinno nam byc razniej :* a mnie to jednak nie pociesza; bo to nie jest w ogóle fajne uczucie ...

      Usuń
    8. otóż to, otóż to... tak ani w te, ani wewte, a ja się zastanawiam jak głupia o co mu chodzi, zamiast kopnąć w tyłek tak, żeby doleciał na księżyc lotem kosząco-dołującym.
      jest paskudne. ot, i tyle.

      Usuń
    9. a no wlaśnie, gdybym chociaż ja mu powiedziała, że chciał końca to ma koniec, ma nie pisać, nie dzwonić, nie umawiać się. ale co z tego skoro nie umiem? nawet nie tyle nie umiem, co po prostu nie chcę.
      czasem myślę, że głupia jestem i sama sobie funduję tę żałosną sytuację -.-

      Usuń
  3. Prawda prawda i jeszcze raz prawda. Są dwie strony medalu, są plusy i minusy każdej sytuacji. Trzeba nauczyć się patrzeć na niektóre sprawy obiektywnie a nie pod kątem złego humoru, "bo zupa była za słona". ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie muszę zapoczątkować lekturę książek Pawlikowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, punkt widzenia każdy ma inny. Może i na tym polega piękno tego świata?

    OdpowiedzUsuń
  6. I dobrze, jeśli ukierunkuje się go pozytywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie, żadne skrajności nie są dobre, chyba nie umiałabym wytrzymać z ludźmi, którzy się ciągle wszystkim zachwycają. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj no wiadomo, że nie o to mi chodziło! :P

      Usuń
  8. Lubię patrzeć w niebo. Kiedyś się przez to zabiję na tych naszych chodnikach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem zdania, że najważniejsze to cieszyć się z małych rzeczy... nawet jeśli niebo jest szare, to mogę sobie powiedzieć, że gdyby nie ta szarość to nigdy nie doceniłabym błękitu bezchmurnego nieba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słusznie! bez smutku nie odróżnilibyśmy szczęścia, bez brzydoty nie czulibyśmy piękna :)

      Usuń
  10. tylko czasami trudno spojrzeć na pewne sprawy inaczej niż zawsze, spojrzeć łagodniej, kiedy boli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nikt nie mówił, że będzie zawsze lekko i przyjemnie. czasem musimy powalczyc z losem :*

      Usuń

statystycznie.

zapisane.